Jest coś hipnotyzującego w rytuale sauny. Wychodzisz z prysznica, skóra jeszcze pamięta ciepłą wodę, a później wchodzi drugi „ładunek” ciepła: raz suchy i intensywny, raz łagodny, bo docierający promieniami. Kiedy robi się to w domu, przestaje być luksusem z katalogu, a staje się codziennym nawykiem. Właśnie na tym polega urok domowego SPA w łazience: estetyka …









